Kategoria: Nasze dzieci

INNE ZACHWYTY

Piotrusiowi było żal, że astronauci nie przywieźli jednego z nich na Ziemię. Jednak po zastanowieniu się powiedział, że dobrze się stało, „bo by go wsadzo­no do klatki w zoo”. Chłopcy mają także inne zachwyty: na przykład wpatrują się w białą wstęgę narysowaną na niebie przez przelatu­jący samolot. A leżeć na trawie i wpatrywać się w kształty chmur — tego jeszcze my, dorośli, chyba nie zapomnieliśmy? Mała Krysia w każdym rozgałęzionym drzewie dostrzegała cza­rownika. „Widzisz go, widzisz?” — wołała, ale jej mama widziała tylko gałęzie. Dla niej śpiew ptaków, to owszem, ładne dźwięki, ale żeby kojarzył się z koncertującymi elfami — to przesada. „Nie wy­myślaj takich niestworzonych rzeczy” — poucza córeczkę — „patrz na świat w sposób konkretny”. A dziewczynce aż kręci się w głowie od dziwów tego świata.

Witaj na moim serwisie ! Pracuje w budownictwie już wiele lat, mam dużą wiedzę i doświadczenie. Na moim blogu znajdziesz wiele informacji dotyczących budownictwa i nieruchomości, oraz rad jak wybrać dom odpowiadający Twoim oczekiwaniom. Zapraszam do czytania!

NOCNE NIEBO

Dla Agatki rozgwieżdżone niebo to nie tylko „nocne niebo”, to szata dobrej wróżki, a może nawet Matki Boskiej. Dziewczynka też by chciała się owinąć taką szatą, ale gdy to powiedziała, zawstydzi­ła się, szepcąc „przepraszam”. Natomiast wszystkie dziewczynki lubią biedronki, także liście akacji, zapach bzu, słoneczne buzie mleczy. Jakże często dorośli tłu­mią ich zachwyt, mówiąc „to tylko chwast”, albo ostrzegają, że po­brudzą sobie dłonie, a potem trzeba będzie prać sukienkę. Tak to niekiedy dorośli sprowadzają dziecięce myśli i uczucia do przyziemnej rzeczywistości, tłumiąc zachwyty i oczarowania. I wów­czas nie należy się dziwić, że dzieci nie zwierzają się dorosłym z wy­tworów swojej wyobraźni. Ona żyje własnym życiem.

Witaj na moim serwisie ! Pracuje w budownictwie już wiele lat, mam dużą wiedzę i doświadczenie. Na moim blogu znajdziesz wiele informacji dotyczących budownictwa i nieruchomości, oraz rad jak wybrać dom odpowiadający Twoim oczekiwaniom. Zapraszam do czytania!

NAUKA OD DZIECI

A jeżeli ktoś z dorosłych, obserwując pełnego zachwytu chłop­ca krążącego wokół stołu z fruwającym prześcieradłem, na pyta­nie „W co się właściwie bawicie?” — usłyszy w odpowiedzi: „Bawi­my się w kosmos, a on jest kometą” — to nie powinien wydziwiać. Od dzieci można się naprawdę wiele nauczyć. Nie tylko bycia ko­metą w kosmosie. W Poznaniu w dzielnicy Grunwald, w jednym z ogrodów obok przedszkola trawnik był zasłany niebieskimi kwiatkami. „Ta­kie kawałeczki nieba” — powiedziała dziewczynka. Natomiast traw­nik w ogrodzie sąsiadującym z tym pierwszym był pełen kwiatków w kolorze żółtym. A ponieważ pomiędzy ogrodami jest druciany płot — po obu jego stronach kwitły zarówno kwiatki niebieskie, jak złociste.

Witaj na moim serwisie ! Pracuje w budownictwie już wiele lat, mam dużą wiedzę i doświadczenie. Na moim blogu znajdziesz wiele informacji dotyczących budownictwa i nieruchomości, oraz rad jak wybrać dom odpowiadający Twoim oczekiwaniom. Zapraszam do czytania!

ROZMOWA PRZY KWIATKACH

Przechodziłam obok ogrodów z przyjaciółmi i ich dwojgiem dzie­ci i to one zauważyły mieszanie się kwiatuszkowych barw. „Kwiat­ki się witają” — powiedziała dziewczynka. „Wcale nie” — powie­dział starszy od niej o dwa lata chłopiec — „one zdobywają teren”. „Co chcesz przez to powiedzieć?” — zapytał ojciec dzieci. „To, że każdy chce wszystkiego więcej” — brzmiała odpowiedź. I okazało się w dalszej rozmowie, że tak powiedziała pani w szkole i chłopiec się z nią zgadza. Tyle że nie zrozumiał wychowawczego przesłania słów nauczycielki, ale ujął je jako akceptowaną prawdę. „A czego ty możesz chcieć więcej?” — zapytała matka. Odpowiedź była krót­ka: „Wszystkiego!”

Witaj na moim serwisie ! Pracuje w budownictwie już wiele lat, mam dużą wiedzę i doświadczenie. Na moim blogu znajdziesz wiele informacji dotyczących budownictwa i nieruchomości, oraz rad jak wybrać dom odpowiadający Twoim oczekiwaniom. Zapraszam do czytania!

WIOSENNA BURZA

W nocy grzmiało, błyskało, trzaskało, psy wyły, a potem padał deszcz” — taki był opis pierwszej w tym roku wiosennej bu­rzy, która przeszła nocą. „Ja bardzo się bałam” — powiedziała pię­cioletnia Marysia — „i nie mogłam spać”. Co w tej sytuacji zrobi­ła Marysia?Pobiegłam do mamy i całą noc spałam razem z rodzicami”. A po chwili dodała rezolutnie: „Bo kiedyś mama powiedziała, że zawsze jak się boję, to mam przyjść do niej i się przytulić”.Mądrą ma Marysia mamę, a i sama umie sobie dobrze poradzić z burzą i z lękiem. A najciekawsze w rozmowie z Marysią było to, że tamtej nocy miała przemiły sen: „Śniło mi się dużo słodyczy, całą noc je jadłam”. Był to rzeczywiście niezwykły sen w czasie burzy. Nie odzwierciedlał tego, co za oknem, nie było w nim niepokoju ani ucieczki — natomiast mózg dziecka kompensacyjnie wytworzył sy­tuację upragnioną. Czy nie był to wspaniały mechanizm obronny?

Witaj na moim serwisie ! Pracuje w budownictwie już wiele lat, mam dużą wiedzę i doświadczenie. Na moim blogu znajdziesz wiele informacji dotyczących budownictwa i nieruchomości, oraz rad jak wybrać dom odpowiadający Twoim oczekiwaniom. Zapraszam do czytania!